- Obywatele mają prawo wiedzieć: kto zawiódł i kto za to odpowie? Bo jeśli państwo nie potrafi ochronić danych swoich obywateli, to czego właściwie potrafi dopilnować? - stwierdził wiceprezes PiS Przemysław Czarnek, odnosząc się do wycieku danych milionów Polaków, do którego doszło w ostatnich dniach. W środę zdarzenie potwierdził minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Do sprawy odniósł się również były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński. - W sytuacji, w której wszystkie te dane są w bazie dostawcy, należy wydać jednoznaczną interpretację, która pozwoli na natychmiastowe poinformowanie ludzi - podkreślił. Jak dodał, liczy na szczegółowy raport w tej sprawie ze strony CERT Polska.
Państwo tonie w kryzysach, afery wybuchają jedna po drugiej, a czym zajmuje się szef rządu? Donald Tusk woli lansować się na planie komediowego serialu! Kiedy wściekli Polacy przejrzeli tę tanią polityczną ustawkę, do akcji natychmiast wkroczyły sprzyjające władzy media. Na łamach Onetu eksperci dwoją się i troją, żeby obrócić kota ogonem i wmówić nam, że żenująca wycieczka premiera do Wilkowyj to wizerunkowy majstersztyk.
11 sierpnia składamy hołd pomordowanym podczas tzw. operacji polskiej NKWD. 89 lat temu Sowieci rozpoczęli zbrodniczą akcję wobec Polaków. Stalinowski terror objął osoby, które znalazły się na sowieckim terytorium po wojnie polsko-bolszewickiej, gdy najbardziej na wschód wysunięte ziemie I RP pozostały poza granicami odrodzonej Polski. Pod pretekstem działalności szpiegowskiej i kontrrewolucyjnej aresztowano ponad 140 tys. osób. W latach 1937–1938 Sowieci wymordowali ponad 100 tys. Polaków.
Dziennikarz TV Republika Janusz Życzkowski dotarł do Anny Konieczyńskiej, wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i bohaterki afery dotyczącej pieniędzy dla powodzian. Zawieszona działaczka KO nie chciała jednak odpowiadać na pytania. Zapewniała jedynie, że „nie ucieka” i jeszcze wróci do rozmowy z mediami.